Łączna liczba wyświetleń

piątek, 15 lutego 2013

Komisarz Alex- Odbierz telefon cz. 2 ost.

No i jest druga część

Odbierz telefon cz 2 ost

-To twój przyjaciel-powiedziała Lucyna biegnąc już w stronę wyjścia.-Zresztą są rzeczy ważniejsze od...
             Lucyna nie dokończyła, bo zderzyła się z kimś i wylądowała na ziemi.
-Przepraszam- powiedziała podnosząc się z podłogi.-Powinnam bardziej uważać.
-Lucuś,-odezwała się osoba, z którą się zderzyła- ja wiem, rozumiem, że jesteś zakochana, ale weź się zachowuj. Przynajmniej w pracy.
              Dopiero teraz dotarło do Lucyny z kim się zderzyła.
-MAREEEK!!!-wrzasnęła na cały regulator tak, że Alex schował się pod biurko, a Puchała upuścił hamburgera na podłogę.- Człowieku, gdzieś ty był?!
-Ja...-chciał powiedzieć Marek, ale nie zdążył, bo wyprzedziła go Lucyna.
- Ale oczywiście ty wiesz lepiej od nas. Myśleliśmy, że coś ci się stało. Nawet nie wiesz jak bardzo się o ciebie martwiliśmy.
-Mów za siebie-powiedział Rysiek.
-Kiedy...-znowu zaczął Marek.
-Nie rozumiem- przerwała Lucyna- czy tak trudno jest ci odebrać telefon? Wiesz ile razy do ciebie dzwoniłam? Nie możesz chociaż raz odebrać, powiedzieć: ,,Cześć Lucyna, wszystko w porządku”.
-Ale...-próbował powiedzieć Bromski.
-Wiem- mówiła dalej Lucyna- każdy ma prawo się spóźnić. Dlatego nie zdziwiłam się, że nie było cię godzinę, ale później minęła druga godzina i trzecia, a ty nie dawałeś znaku życia. 3 godziny spóźnienia! Mam nadzieję, że masz dobre wytłumaczenie.
-No właśnie -dołączył się Rysiek- Lucynka tak się bała, że już na policję chciała dzwonić.
            Marek w końcu powiedział:
-Budzik zaspał?
-To o której ty wróciłeś do domu?
-Po pracy.
-Dobra inaczej. O której ty poszedłeś spać?
-Hmm... o 22.
-I wstałeś przed chwilą?
-No, pół godziny temu.
-Jest 12:30. Czyli spałeś 14 godzin?!
-Zmęczony byłem. To dużo?
-Dzwoniłam do ciebie z 15 razy. Nie obudziło cię to?
-Nie. Mam kamienny sen. jak śpię to żaden hałas mnie nie obudzi.
-To jak cię budzi budzik?
-Normalnie. Zwykle liże mnie po twarzy. Czasami budzi za wcześnie, czasami za późno, a czasami tak jak dzisiaj- w ogóle. Ale ćwiczymy nad tym.
-Zgłupiałeś? Nie dość, że Alex odwala za ciebie czarną robotę w pracy, chodzi do sklepu, sprząta mieszkanie, to jeszcze musi codziennie cię budzić?!
-Nie płacę mu za nic nierobienie.
-Nie chce mi się z tobą gadać- powiedziała Lucyna i wyszła.
            Marek spojrzał na Alexa:
-I widzisz co narobiłeś?

2 komentarze:

  1. Naprawdę bardzo ciekawe opowiadanie ;) Mam nadzieję, że niedługo ukażą się inne historie o Alexie, gdyż chciałabym je przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślałam że to jakoś inaczej rozwiniesz, chociaż tak też mi się podoba :P Mało jest opowiadań o Alexie, a szkoda bo to świetny serial. Czekam na kolejne opka :D

    OdpowiedzUsuń