Rok 1950:
Na północ od Londynu rozciąga się małe miasteczko Pathfinder.Jest to zwykle spokojna miejscowość,ale tej nocy stało się coś przerażającego i mrożącego krew w żyłach.Wójta miejscowości znaleziono martwego w swoim mieszkaniu.Na miejsce od razu przybyła policja.Całe jego mieszkanie było we krwi .Wszyscy mieszkańcy gdy dowiedzieli się o tragedii próbowali na własną rękę znaleźć przestępce ,ale to było na nic.Uciekł w głąb lasu,pewne było to że za długo nie pożyje w leśnych warunkach.
Rok 1970:
Wszyscy zapomnieli o zdarzeniu sprzed lat.Miasteczko tryskało energią.W Pathfinder było mnóstwo sklepów ,wesołe miasteczko ,parki ,jeziorka i wiele innych atrakcji.Dom dawnego wójta stał sam pośrodku gęstego lasu ,a wszystkie inne budynki umieszczone były w centrum miasteczka.Nikt się nie spodziewał że kto kol wiek może być tak głupi i za razem odważny żeby tam zamieszkać.Ale jednak ktoś był taki odważny i nie mądry.Domem zainteresowało się młode małżeństwo Kate i James.Przyjechali tu ze swoją sześciomiesięczną córeczką Lilian.Wjeżdżając do miejscowości postanowili się spytać o drogę starszą kobietę wracającą z zakupów.
-Dzień Dobry !Tu Kate Worlens , to mój mąż James ,a to córeczka Lilian.Jesteśmy tu nowi ,kupiliśmy ten opuszczony dom w lesie.....-powiedziała Kate.
-Żee...co zrobiliście?Kupiliście ten dom?-przerwała staruszka.
-Tak,kupiliśmy ten dom?A co coś jest nie tak?-zapytała kobieta.
-Nie ważne .Pojedźcie prosto ,a potem za 100 m. w lewo skręćcie.Tylko uważajcie na siebie tam!-ostrzegła dziwacznie staruszka.
-Dziękuję.Na pewno będziemy na siebie uważać.Do widzenia.-powiedziała z uśmiechem dziewczyna.
-Do widzenia-powiedziała z dziwnym spojrzeniem kobieta.
c.d.n
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz