Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 26 lutego 2013

Krwawa Północ cz. 3

No i w końcu trzecia część .Przepraszam że tak długo czekaliście ,ale byłam chora na oskrzela.
-Co w tym domu?-zapytała ze strachem Kate.
-W tym domu .....  później Ci powiem bo idzie moja znajoma -powiedziała starsza kobieta.
-Dobrze .Do widzenia.- pożegnała się Kate.
-James,ehh....niczego się od niej nie do wiedziałam ,bo spotkała znajomą!-zaczęła opowiadać kobieta.
-Zrozum ją , w końcu to staruszka.-wytłumaczył mężczyzna.
-Może i masz racje ,ale jeśli powiedziała by coś sensownego ? Coś ważnego ,szczególnie dla nas?-krzyczała Kate.
-Nie sądzę , sama posłuchaj to chyba tylko stara plotkara
-(...)Dziwna ta nowa para która się tu wprowadziła... -plotkowała staruszka.
-Dziwni są strasznie też to zauważyłam,a wiesz że ten mężczyzna podobno jest spokrewniony no z tym złoczyńcą z przed lat.....-dodała druga.
-James, o czym mówią te kobiety ?Wiesz coś o tym?- zaczęła podejrzliwie wypytywać kobieta.
-Właśnie nie wiem.Ale zamierzam się dowiedzieć!-powiedział z zamierzeniem mężczyzna.
James nie zamierzał wysłuchiwać plotek i chciał dowiedzieć się o co chodzi tym staruszkom , poszedł między pułkami w sklepie i gdy zauważył staruszki powiedział:
-Co mają oznaczać te głupie plotki które pani rozsiewa ?!-zapytał krzykliwym tonem rozdrażniony mężczyzna.
-Ja nie roznoszę plotek.Trzeba było pilnować swoich krewnych 20 lat temu ,chociaż co mały dzieciak mógł zrobić ,twoi bliscy powinni go pilnować.Nie moja wina że był psycholem!-odpowiedziała z pogardą jedna ze staruszek.
-Ma pani racje 20 lat temu byłem mały miałem cztery latka.....
-Tak ,pamiętam cię wyjechałeś dzień przed tym co się tu stało....-przerwała kobieta.
-Ehh...ja pani nie znam.To znaczy może i znam ale nie pamiętam.-odpowiedział James.
-Mówiłeś zawsze do mnie Babciu Ellen ,teraz już pamiętasz?Chodziłeś zawsze wieczorami do mnie na ciastka z mlekiem i przeglądaliśmy stare albumy ze zdjęciami!-zaczęła przypominać ,,Babcia Ellen " .
-Hmm...teraz zaczynam sobie coś przypominać-powiedział James.
-No widzisz ,a pamiętasz swojego kuzyna Toma tego wysokiego co raz też z tobą przyszedł?-zaczęła wypytywać kobieta.
-Yyy...tak pamiętam go ,ale dla mnie to zakończony temat wiem że nie żyje bo umarł .To znaczy zabił się w więzieniu.Siedział za zabicie tu jakiegoś wójta -wyjaśnił sytuacje James.
-To dobrze że wiesz.Ale Kate jest twoją żoną  i nic jej o tym nie wspomniałeś?-zapytała kobiecina.
-No nie ,bo wtedy nigdy byśmy nie wzięli razem ślubu.Ona z takiego porządnego domu ,a ode mnie w więzieniu kuzyn.Co by o mnie pomyśleli!-powiedział James.
-Nie musiałeś przede mną tego ukrywać! -za mężczyzną pojawiła się jego żona i mu odpowiedziała z promiennym uśmiechem.
-Na prawdę?Cieszę się ...-powiedział James.
-Tak,a teraz już chodźmy !-odpowiedziała Kate.
Małżeństwo zapłaciło za swoje zakupy i pojechali do swojego leśnego domku.Droga nie była zbyt długa 10 minut od miasta ,tylko że ulica strasznie kręta ,a pobocze porośnięte gęstymi trawami.Gdy wjeżdżali na leśną szosę ,kilka kawałków traw wplątało im się w koła.Mężczyzna nie mógł ruszyć dalej wiec spróbował wyciągnąć kępę trawy z kół wozu.Mocno pociągną i się udało.Pojechali dalej ,nagle zauważyli swój dom więc skręcili w lewo.Wysiedli z auta i wyjęli narzędzia i zadzwonili po robotników.Po godzinie byli i robotnicy i materiały do remontu domu.Nie wiedziano od czego zacząć ,bo na prawdę była to prawdziwa rudera.
Dzień minął kawałek domu był gotowy ,ale był to bardzo mały kawałek.Miesiąc nic się nie działo ,tylko chodzili po mieście.Pewnego ranka gdy się obudzili przypomnieli sobie że dziś zaczynają aranżować wnętrza.
-Wiesz co dziś jest?-powiedziała Kate.
-Yyy...wszystkiego najlepszego z okazji Urodzinoimieninobożegonarodzeniawielkanocy...-powiedział James.
-NIE!Głupku ,dziś zaczynamy aranżować wnętrza u nas w mieszkaniu ,urodziny mam za miesiąc!-powiedziała Kate.-A wiesz w ogóle jakie jest moje pełne imię do tego drugie?-zapytała.
-A noś tak , dzięki że przypomniałaś.Tak,nazywasz się Katharina Elizabeth ,dobrze a nie mówiłem?-powiedział.
-No dobrze.To idź się umyj i w ogóle . Za 10 minut masz być gotowy ,jasne?-zapytała Kate.
-Tak.To ty przewiń     Lillian OK?-powiedział mężczyzna
-Wiem co mam robić ....-powiedziała kobieta.-Idź się myć!-rozkazała.
-Idę już idę-powiedział.



Sorry że ta część nie straszna ,ale potem będzie straszne

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz